Monitoring strony internetowej i systemu firmy: o awarii dowiadujesz się z alertu, nie od klienta
Gdy strona przyjmuje rezerwacje albo zamówienia, każda godzina przestoju to klienci, którzy poszli gdzie indziej — a w firmie często nikt o tym nie wie, dopóki ktoś nie zadzwoni. Monitoring sprawdza stronę z zewnątrz, tak jak widzi ją klient, i przy awarii wysyła alert na e-mail i Telegram. Zbudowałem go dla systemu mojej restauracji U Kalmana w Łodzi.
Dla kogo: firmy, których strona lub system sprzedaje, przyjmuje rezerwacje albo zamówienia — restauracje, hotele, sklepy, gabinety, firmy usługowe
Problem
Monitoring strony internetowej — typowe problemy przed wdrożeniem
„O awarii strony dowiadujemy się od klienta, który nie mógł zarezerwować albo zapłacić.”
„Strona się otwiera, ale baza danych nie odpowiada — formularz wygląda normalnie, a zamówienia się nie zapisują.”
„Klient widzi błąd na telefonie, zamyka stronę i nie wraca. W firmie nikt nie wie, że coś było nie tak.”
Co dostajesz
Monitoring strony internetowej — jak to działa
Tak to działa w systemie U Kalmana: w październiku 2026 do strażnika, który pilnuje systemu od środka, doszło sprawdzanie z zewnątrz, alerty, śledzenie błędów i kafel w panelu. U Ciebie wdrażam całość albo tylko te elementy, które pasują do Twojej strony.
Sprawdzanie dostępności z zewnątrz co 3 minuty
Niezależna usługa otwiera kluczowe adresy tak jak klient: stronę główną, rezerwacje, sprzedaż voucherów.
Na stronach sprzedaży sprawdza, czy naprawdę widać formularz, a nie tylko czy serwer odpowiada.
Działa poza Twoim serwerem, więc zauważy awarię także wtedy, gdy padnie cały hosting.
Better Stack
Punkt kontrolny, który sprawdza bazę danych
Osobny publiczny adres odpowiada „działa” tylko wtedy, gdy baza danych odpowie w ciągu 5 sekund.
Wyłapuje awarię niewidoczną na pierwszy rzut oka: strona się otwiera, ale rezerwacje i zamówienia nie mają gdzie się zapisać.
Nie pokazuje żadnych szczegółów systemu — tylko to, czy działa.
Supabase / PostgreSQL
Alert e-mailem i na Telegramie
Gdy adres przestaje odpowiadać, alert trafia na e-mail i do Telegrama właściciela.
Z wiadomości od razu wiesz, który adres nie działa.
Nie musisz pilnować panelu — to alert przychodzi do Ciebie.
E-mailTelegram
Strażnik systemów i codzienna kopia bazy z próbą odtworzenia
Co 15 minut strażnik sprawdza bazę i kluczowe usługi zewnętrzne.
Problem = SMS i Telegram do właściciela, zanim zauważy klient.
Codziennie szyfrowana kopia bazy jest odtwarzana na próbę — wiadomo, że zadziała.
TelegramSMSAPIGitHub Actions
Śledzenie błędów u klientów, bez ich danych
Rejestruje błędy, które klienci widzą w przeglądarce na telefonie i komputerze, oraz błędy serwera.
Do zewnętrznego narzędzia nie trafiają imiona, nazwiska, e-maile, telefony, treść rozmów, tokeny ani adresy IP: dane są maskowane, a wychodzi tylko to, co jest na białej liście.
Włączam je dopiero po przeglądzie prywatności i pomiarze, że nie spowalnia strony na telefonie.
Sentry
Kondycja systemów w Twoim panelu
Kafel „Kondycja systemów” na pulpicie: działa, awaria albo brak sygnału.
Widok szczegółów: dostępność każdej sprawdzanej strony i liczba błędów z ostatnich 24 godzin.
Brak danych to „brak sygnału”, nigdy fałszywe „wszystko działa”.
Panel administracyjny
Monitoring strony internetowej: cena
wycena indywidualna
Zależy od liczby adresów do sprawdzania, kanałów alertów i tego, czy stan ma być widoczny w Twoim panelu. Konta w narzędziach zewnętrznych są na Twoją firmę — za ewentualny płatny plan płacisz dostawcy bezpośrednio. Pilnowanie alertów i reakcję po wdrożeniu możesz objąć opieką od 390 zł / mies. netto.
Stała cena i termin w umowie
Dane, konfiguracja i integracje zostają u Ciebie
30 dni poprawek po odbiorze w cenie
Bezpłatna rozmowa na start (15 minut)
Pytania
Monitoring strony internetowej — najczęstsze pytania
Ile kosztuje monitoring strony?
Wyceniam indywidualnie: zależy od liczby adresów do sprawdzania, kanałów alertów i tego, czy stan ma być widoczny w Twoim panelu. Konta w narzędziach zewnętrznych zakładasz na swoją firmę, więc za ewentualny płatny plan płacisz dostawcy bezpośrednio.
Mam już alarm wbudowany w system. Po co sprawdzanie z zewnątrz?
Alarm, który działa na tym samym serwerze co strona, milknie razem z nią. Sprawdzanie z zewnątrz widzi stronę tak jak klient — przez publiczny adres, z innej sieci — więc zauważy także awarię całego serwera albo hostingu.
Czy dane moich klientów trafią do zewnętrznej firmy?
Nie. Do narzędzia śledzącego błędy trafia opis błędu, miejsce w kodzie i adres strony bez parametrów — bez imion, nazwisk, e-maili, telefonów, treści rozmów, tokenów i adresów IP. Przed włączeniem sprawdzam testem pełną treść tego, co wychodzi.
Czy monitoring spowolni stronę?
Sprawdzanie dostępności działa z zewnątrz i nic nie dokłada do strony. Śledzenie błędów dodaje skrypt w przeglądarce, dlatego włączam je dopiero po pomiarze szybkości na telefonie.
Czy to zadziała z moją stroną?
Sprawdzanie dostępności i alerty działają z każdą publicznie dostępną stroną, także z WordPressem albo sklepem na gotowej platformie. Punkt kontrolny bazy, śledzenie błędów i kafel w panelu dokładam tam, gdzie mam dostęp do kodu.