Aging zamiast listy faktur
Pięć koszyków od „przed terminem" do „60+ dni" z kwotami — właściciel w 3 sekundy wie, czy problem to 20 czy 200 tysięcy.
Najdroższy proces w polskim B2B: faktura wisi, księgowa nie ma czasu dzwonić, a po 60 dniach kontrahent „nie pamięta". STAWKA pokazuje mój wzorzec obiegu należności: aging, sekwencja monitów mail/SMS i twarda granica — automat przypomina, człowiek akceptuje eskalację. Projekt pokazowy na danych przykładowych; statusy płatności wchodzą z księgowości, nie z banku.

Ile to daje
Pięć koszyków od „przed terminem" do „60+ dni" z kwotami — właściciel w 3 sekundy wie, czy problem to 20 czy 200 tysięcy.
Przypomnienie przed terminem → monit #1 → #2 → #3 z odsetkami → wezwanie przedsądowe. Każdy krok ma swój termin i kanał.
Treść monitu widzisz zanim wyjdzie — bo automat, który sam wysyła wezwania przedsądowe, to pozew czekający na okazję.
Przypomnienia i pierwsze monity idą same; wezwania i odsetki czekają na akceptację człowieka. Granica jest w systemie, nie w pamięci księgowej.
